niedziela, 6 października 2013

... Zuzia :)

Witajcie :)
Dziś bardzo szybko.
Nie ma co się oszukiwać jesień przyszła pełną gębą.
Kolejny mój rozweselacz jesienny.
Lala Zuzia w zielonościach.
 ...zbliżenie...
 Uciekam wygrzewać się pod kocykiem, 
bo mnie jakaś zaraza bierze.
Wczoraj jadłam same czosnkowe pyszności,
 np. kanapki z masłem czosnkowym.
Dziś mam zamiar otworzyć zapasy z lata,
 np.sok z czarnej porzeczki i malinowy. 
A Wy macie jakieś domowe sposoby na zwalczanie wirusów?
 
Pozdrawiam jesiennie :)
Malutka

11 komentarzy:

  1. Twoje laleczki są genialne :-) świetna robota :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super lala! W zielonych włosach bardzo jej do twarzy :) Mnie też coś zbierało, więc piłam mleko z miodem i masłem, można jeszcze czosnek dodać :) Albo...koniak z miodem i cytryną na gorąco...rozgrzewa i nie tylko... ;) Ale działa :) Zdrówka życzę! Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczna lala:) taka jesienna już:)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetna lala:)
    U mnie sprawdza się herbata z miodem i cytryną, lub z domowej roboty sokiem malinowym:) Oczywiście czosnek, a z czasów dzieciństwa pamiętam jeszcze syrop z cebuli ;) Nie daj się wirusom:)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ ona słodka :)
    U mnie z racji karmienia piersią, same domowe sposoby na choróbska rządzą. Czosnek na pewno, herbatka z cytryną, miodem i imbirem, herbatka z lipy, domowy soczek z malin, kocyk i uśmiech dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No cała ja :P hihihi tylko kolor włosów się nie zgadza :D
    BUZIAK

    OdpowiedzUsuń
  7. No cała ja :P hihihi tylko kolor włosów się nie zgadza :D
    BUZIAK

    OdpowiedzUsuń
  8. Zabawna ta Zuzia, nic tylko się przytulić.

    OdpowiedzUsuń